środa, 12 listopada 2014

10. Kalendarz adwentowy - dzień 2.


Dzisiejsze okienko niezmiernie mnie ucieszyło, ponieważ nigdy nie miałam nic tej marki. Dziś wydłubałam miniaturę suchego szamponu od Toni&Guy. Szampon ma przywrócić włosom świeżość i objętość drugiego dnia po umyciu. Stosuje się go tak samo, jak każdy inny suchy szampon. 
Pełnowartościowe opakowanie zawiera 250 ml i tutaj kosztuje kr 130, w Polsce około 40 zł. W pudełku była butelka 75 ml. :) 



8 komentarzy:

  1. Jezu, jakie to fajne!!!!
    Zazdraszczam Ci jak cholera!
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce były w Douglasie z tego co wiem. Ale już wyprzedane. :( Zapoluj w przyszłym roku. :)

      Usuń
  2. dawno tamu, moja mama skądś a zapewne ze wschodu dorwala taki szampon tak mówiła, że na sucho. był biały jak talk, no to cichcem przed szkołą na głoweeee dużoooo wyglądalam jakbym włożyła leb w sypiącą się gładź ale z duma ze nowoczesnie do szkoły poszłam. do dzis nie wiem co to było. ha ha h

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suche szampony mają taki talk właśnie. Tylko trzeba go wetrzeć i on znika. :D Heheheh. Czasem się przydaje dla odświeżenia włosów, ale zamiast zwykłego szamponu to nie ma szans.

      Usuń
  3. Do suchych szamponów jestem bardzo sceptyczna, stosowaliśmy czasami w szpitalu na pacjentach, nie poleciłabym takiego "mycia" glowy nikomu ... ale moze produkt z wyższej polki ma cudowne działanie? ;) daj znac!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię od czasu do czasu. Oczywiście dla odświeżenia np. grzywki czy coś. Jakoś nie wyobrażam sobie całej głowy tym psikać, albo zastosować zamiast umycia. Ten szampon użyłam wczoraj i jest super. Nie ma talku i pięknie pachnie. I włosy po nim są normalne w dotyku. Bo po Batiste są takie tępe.

      Usuń
  4. Wreszcie Cię znalazlam :)
    Ja czasami uzywałam batiste, fajne zwłaszcza do obciążenia włosów do jakiegos fantazyjnego fryzu typu poczochrany kok. Wiem, szczyt finezji :) Teraz nie uzywam, bo nadal hormony ciążowe trzymają moje wlosy w porządku. Myję raz w tygodniu, dla przyzwoitości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ja też używam Batiste od czasu do czasu. Nawet w Polsce już czeka na mnie jedna butelka. Ale ten mi bardziej podpasował. :)
      Zazdroszczę. Moje hormony sprawiają, że już na drugi dzień włosy są takie sobie. :/

      Usuń

Pisz, pisz. Chętnie poczytam. :)