czwartek, 15 stycznia 2015

23. Zaległe okienka i gdzie byłam, kiedy mnie nie było.

Zacznijmy od okienek - jeśli to jeszcze kogoś interesuje. Wszak święta to już odległa historia. ;)



22. Miniatura wody toaletowej Clean Fresh Laundry.
23. Kicksowy lakier do paznokci. Właśnie mam go na paznokciach i jest boski. 


24. Maskara od L`oreal Miss Manga.



22. Miniatura kremowego żelu pod prysznic.
23. Miniatura masła do ciała - najlepsze masła ever. ;)
24. Miniatura wody toaletowej White Musk.


Podsumowując: frajda to okrutna. :) Czy opłacalna? W Kicksowej wersji bardzo. W TBS nie bardzo. Niestety. Cieszę się, że trochę mogłam poznać markę Kicks, bo przyznam, że zawsze z rezerwą podchodzą do marek własnych perfumerii. W tym przypadku wyszło jak Sephorą - jest bardzo dobrze. Za rok na pewno też kupię jakiś kalendarz. :) 

----

A gdzie byłam, kiedy mnie nie było? Na święta pojechaliśmy do mojej chrzestnej, do Sandnes. Wyjazd potwierdził, że z rodziną to najlepiej jednak na zdjęciu. I najlepiej na takim sprzed trzydziestu lat. Wróciliśmy zmęczeni. Na szczęście Mężowaty miał jeszcze kilka dni wolnego, więc zregenerowaliśmy się. A w zasadzie to Mężowaty się zregenerował. Ja mniej. Endo mnie męczy. Bywa boleśnie. Wtedy znikam, bo na nic nie mam ochoty. Ale nie chcę tu pisać o chorobach. Tyle się namęczę z tym paskudztwem w domu, że mam ochotę w każdym innym miejscu omijać ten temat. A że mam nadzieję, że poprawę samopoczucia, to zapisałam się w końcu do szkoły na kurs norweskiego. :D Przyznam, że nieźle sobie liczą za taką "imprezę", ale to przecież inwestycja, więc nie ma co marudzić. Póki co czekam na list ze szkoły z fakturą i z informacją o rozpoczęciu kursu. Tak, tutaj nikomu się nigdzie nie spieszy i na wszystko się czeka. Ma to swoje dobre strony jednak. :) 

Jutro lub po jutrze pokażę Wam trochę zdjęć z Sandnes i Stavanger. Akurat spadł śnieg i było(by... gdyby nie wszystkowiedzącanajlepiej ciocia) magicznie... :)

7 komentarzy:

  1. Dzieki Tobie z pewnoscia sprawie sobie taki kalendarz na swieta :)
    Fajnie, ze zapisałas sie na kurs, to podstawa zeby tu sprawnie w społeczeństwie funkcjonować. Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Cieszę się, że Cię zachęciłam. Miesiąc zabawy Cię czeka zatem. :)
      No już dawno chciałam iść na kurs. Uczyłam się w domu dotychczas, ale co szkoła to szkoła. Niestety wcześniej się nie dało. Mój mąż robił mnóstwo szkoleń z masażu przez ostatnio 1,5 roku i to pochłaniało dużo pieniędzy. Ktoś musiał ustąpić. A że musiałam się zająć zdrowiem, to ja odpuściłam. W tym roku moja kolej na naukę. Mam nadzieję, że dam radę. Bo teraz wydaje mi się to jakimś kosmosem, że niby ja bym miała płynnie mówić po norwesku. ;)

      Usuń
    2. Zobaczysz, ze za chwile kosmos bedzie realny :) ogromnym plusem jest to, ze mieszkasz w Norge i jezyk otacza Cie z kazdej strony, to ogromnie ułatwia. Bedzie dobrze. Lykke til! :)

      Usuń
  2. Gdybym miała gdzieś blisko The Body Shop to już bym biegła po masło. Stale szukam czegoś super nawilżającego i przyjemnie pachnącego.
    A kalendarz sobie obiecałam w przyszłym roku.
    Fajnie, że już jesteś:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nigdzie online nie ma tych maseł w Polsce? :)

      Usuń
  3. nareszcieeeee jestes;););) ten lakier niebieskawy jest super lubie takie odcienie;) marudź marudź bo zaczne miec wyrzuty sumienia, że ja tylko marudzę heh, to witaj w nowym roku;) buziak;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w końcu no. :) Pewnie i tak będę marudzić, znając mnie. :P Buźka!

      Usuń

Pisz, pisz. Chętnie poczytam. :)