wtorek, 17 marca 2015

32. Mój pierwszy lakier Ciate.

Zawsze chciałam spróbować lakierów tej marki, ale cena skutecznie mnie odstraszała. Ostatnio jednak w drogerii pojawiła się taka promocja, że mini wersje lakierów można było kupić taniej niż bochenek chleba. Kupiłam dwa maleństwa. Dziś o pierwszym z nich. 

Mała, urocza buteleczka Ciate w kolorze Locket zawiera w sobie miliony większych, mniejszych i mikroskopijnych srebrnych drobinek. 

Ciate Mini Nail Polish in Locket.

Nie byłam pewna czy to topcoat czy może po prostu srebrny lakier. Najpierw jednak potraktowałam go jako topcoat na granatowy lakier i tak szybko jak pomalowałam, tak zmyłam. Efekt brudnych paznokci po prostu. Stwierdziłam, że spróbuję go solo. I tu byłam naprawdę mile zaskoczona. Dwie warstwy dały nawet niezłe krycie, a błyszczące srebrne paznokcie bardzo przykuwały oko. Sama aplikacja należała do tych przyjemnych, a wysychanie lakieru trwało dosłownie chwilę. Póki co same plusy. :)

Ciate Mini Nail Polish in Locket.

Ciate Mini Nail Polish in Locket.

Niestety pojawił się i minus - trwałość. Lakier wytrzymał na paznokciach jakieś 1,5 dnia. Dla mnie to trochę mało. Może to być jednak specyfika brokatu, który nie jest elastyczny i może nie współgrać z paznokciem. Drugi kolor Ciate, jaki kupiłam, jest już klasyczną emalią, ale i tutaj nie mogę powiedzieć, żeby trwałość była jakaś zachwycająca. Może moje paznokcie po prostu nie lubią tej marki? 

------

W ramach bonusu dziś oko. ;) Chciałam tylko powiedzieć, że pędzle Zoeva póki co sprawują się fantastycznie. Rozcieranie cieni jest z nimi dziecinnie proste. Przeszły też już pierwsze pranie - po praniu kształt pędzli i ilość włosia bez zmian. :)



9 komentarzy:

  1. znów pokazujesz to piękne oczko :))
    no półtora dnia to zdecydowanie za mało ;/ choć powiem Ci, że piękny
    u mnie lepiej, ale do Essie jednak im troszkę brakuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Can can lepiej, bo trzy dni. Ale mam wiele lakierów, które spokojnie dają radę tydzień. Szkoda, bo kolory mają przepiękne. :)

      Usuń
    2. spróbuj sobie jeszcze kremowy jakiś od nich :) ciekawa jestem czy też u Ciebie trzymałby się znacznie dłużej niż inne wykończenia :)

      Usuń
  2. Tez zerkalam na ten srebrny lakierek i chyba sie skusze,pomimo slabej trwalosci,bo bardzo mi sie podoba efekt.Oczko rewelacja :)Bardzo ladny zestawik pierscionkowo-obraczkowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt jest powalający. I na jakieś wyjścia na pewno go będę używać. :) Dziękuję. :) Pierścionki pochodzą z Pandory - oni mają naprawdę niecodzienny design. ;)

      Usuń
  3. no oko niezłe;) myślę ze to lakieru wina nie twoich paznokci. no coś ty;) pierścionki boskie. kiedyś miałam taki srebrny, śrubkę jakby skręcona na palcu. chciałabym ja znów mieć. musze poszukać. no buziak;)
    katia gdzie ci odesłac książki? cmok;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo tak wszyscy się zachwycają tymi lakierami, a u mnie jakoś tak słabo. Dzięki. :*
      Czy Ciebie Bóg opuścił? Jakie odsyłać? Książki zatrzymaj. :) Albo puść dalej w obieg. :) Co tylko chcesz. :) Buźka!

      Usuń
    2. to że wszyscy nie znaczy, że ty tez musisz;) no opuścił dawno temu ha ha ha;) dzięki
      połowe zostawie, drugą podam dalej;) buziak;)

      Usuń

Pisz, pisz. Chętnie poczytam. :)