wtorek, 11 listopada 2014

9. Kalendarz adwentowy - dzień 1.

Mężowaty kupił mi kalendarz adwentowy. Oczywiście nie jest tak, że sam na to wpadł. Jęczałam tak długo, aż wyjęczałam. :P No dobra, aż tak go nie męczyłam. Prawda jest taka, że nawet chciał mi drugi kupić. Ale ja uważam, że co za dużo to nie zdrowo, a w przyszłym roku też jakiś będę chciała, więc... 

Kalendarz pochodzi z tutejszej perfumerii sieciowej Kicks. Coś na kształt naszej Sephory. :) Perfumeria ma również swoją markę własną i między innymi kosmetyki tejże marki znajdą się w pudełku. Codziennie otwieram jedno okienko i jaram się jak dzieciak z niespodzianki w śroku. Kalendarz kosztował kr 399 (około 200 zł), a jego wartość ma wynieść kr 1410 (około 700 zł). Zobaczymy. ;) Część okienek otwieram już, ponieważ potem lecę do Polski i po powrocie zostanie mi akurat tyle okienek, ile dni do świąt. 
Sam kalendarz to naprawdę wielkie pudło. I takie... dziewczyńskie. 



Po rozłożeniu jest wielkości biurka. ;)


Sama uwielbiam posty, w których dziewczyny pokazują takie kalendarze, więc postanowiłam, że będę Wam pokazywać każde okienko. :) Dziś pierwsze:



W pierwszym okienku pojawił się błyszczyk, a raczej lakier do ust, marki Kicks:
Błyszczyk do ust o intensywnym kolorze i połysku. Utrzymuje się na ustach do 6 godzin. Nielepiąca i łatwa w użyciu konsystencja. Nie zawiera parabenów. Cena: kr 99 (około 50 zł).
Ja dostałam w kolorze bardzo jasnym i neutralnym z wykończeniem typu shimmer. Już zdążyłam użyć - naprawdę fajny kosmetyk. :)





Uwielbiam kalendarze adwentowe. Pierwszy ram mam taki, którego się nie zjada. ;) A radocha niesamowita! :D:D 

6 komentarzy:

  1. Chyba tez sobie taki sprawie, dobrze, ze zaczęłaś swoj otwierać wczesniej to bede wiedziala czy warto ;)
    Czy bllyszczyk rzeczywiscie trzyma sie tak dlugo na ustach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie nosiłam go aż tak długo. Miałam go 3 godziny i wyglądał bez zmian. Na błyszczyk to spory sukces. :)

      Usuń
  2. Jak się nie zjada, jak się zjada, w końcu to błyszczyk ;) Ja mam taką schizę ostatnio, że musiałabym mieć chyba kalendarz z kosmetykami eko, typu Fridge czy coś ;) Ale pomysł super, chociaż chyba jednak większy sentyment mam do klasycznego, z czekoladkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to prawda. :D Zjadam. :D Kicks nie testuje na zwierzątkach całe szczęście. Zobaczymy jak z innymi kosmetykami. Bo w tym temacie to jestem drażliwa. ;)

      Usuń
  3. łoooo... ale cudo. piękny;)

    OdpowiedzUsuń

Pisz, pisz. Chętnie poczytam. :)